hate the rain
and sunny weather
1 2 3 4

dwudziesty sierpnia.

Komentuj (4)
He sees everything black and white
Never let nobody see him cry
I don't let nobody see me whishing he was mine
I could tell you his favorite colors green
He loves to argue, born on seventeenth
His sister's beatiful, he has his father's eyes
And if you ask if I love him, I'd lie.
***
Co to właściwie jest asertywność?
Czy jestem asertywna, kiedy mówię, że np. koszulka, którą dostaję od rodziców jest brzydka? To właściwie niczego nie zmienia - dalej jest brzydka i dalej ją mam, różnica jest tylko taka, że im jest przykro a ja mam poczucie winy. Czy to coś da jeśli powiem, że mam dość wszystkiego, że jestem sfrustrowana? Uniwersum nie zmieni się, nie pozbędę się problemów...
A może się mylę? Może następnym razem dostałabym jakąś ładniejszą koszulkę albo rodzice pozwolili by mi wybrać? Może ktoś wyciągnąłby mnie na gorącą czekoladę i nagle okazałoby się, że nie musi być wcale tak źle?

Cały dzień, cały tydzień staję na głowie, żeby poprawić humor wszystkim w okolicy. Uśmiecham się bardzo szczerze i mówię, że się cieszę, że wszystko jest ok. Jestem zmęczona i sfrustrowana. Mam ochotę wczołgać się pod koc i płakać.
Ale wtedy moje starania poszłyby na marne, więc siedzę w salonie z rodzicami, odwracam głowę w stronę telewizora (a gdyby ktoś spytał, powiedziałabym, że ze zmęczenia łzawią mi oczy). A do tego mam dojmujące wrażenie, że nawet gdybym przestała udawać - nikt tak naprawdę nie zwróci na mnie uwagi...

dwudziesty piąty sierpnia.

Komentuj (1)
Not even 15 minutes later,
I'm still walking down the street,
When I saw the shadow of a man creep out of sight,
And then he swept up from behind,
Put a gun up to my head,
He made it clear he wasn't looking for a fight,
He said give me all you've got,
I want your money not your life,
If you try to make a move I wont think twice,
I told him you can have my cash,
But first you know I've got to ask,
What made you want to live this kind of life?
***
Hm. Zbliża się koniec wakacji, z czego się nie cieszę (wcale a wcale), ale z czym czuję się w jakiś przedziwny sposób pogodzona.
Będzie mi brakować dni spędzonych na niczym, rannych rozmów z mamą na idiotyczne tematy, wstawania w środku nocy (bo taką mam ochotę i mogę odsypiać do późnego popołudnia) i kładzenia następnego dnia po wstaniu.
Ale może będzie inaczej?

<3 Cage the Elephant

dwudziesty piąty sierpnia.

Komentuj (2)
Now I know I'm not a saint,
I been a sinner all my life,
I ain't tryin to hide me flaws,
I'd rather keep them in the light,
They wanna criticise, scrutinize,
Cast another stone,
Burn me at the stake and sit and watch it from their throne,
They say the devil is my pal,
I do a lotta drugs!
The crowd will only like me if they're really fuckin' drunk,
They think they know my thoughts,
But they don't know the least,
If they listened to the words they'd find the message tucked beneath
***
Zamglona okolica w świetle nocnych latarni albo kawałek jabłecznika na śniadanie. Dobra książka i fajna piosenka. Nowe kolczyki i rozmowa o czymś. Bycie. Spędzanie czasu na nie robieniu niczego - a właściwie na "nie robieniu nic ważnego". Brak pośpiechu. Brak przymusu, brak rozpaczliwego zastanawiania się nad roztrwanionym czasem.
Może właśnie o to chodzi? Może właśnie na tym powinno polegać życie?

dwudziesty szósty sierpnia.

Komentuj (13)
"Kiedyś powiedziała mi, że w każdym z nas kryje się cząstka niej (...). Przyjmuje to do świadomości, wiem, że Śmierć tkwi gdzieś wewnątrz mnie. Jest dziewczyną, jaką każda z nas chciałaby zostać, chyba dlatego, że potrafi zaakceptować to, co jest. Ciągle przypomina mi, że w tym, co jest kryje się zmiana, ale nie może ona nadejść, póki nie zaakceptujemy tego, co jest."

***

Czy nasze życie było rozłożone, obejrzane i zaplanowane zgodnie z jakimś planem i każda nasza decyzja już została za nas podjęta? A może nasze życie to jedna z setek ulic, możemy wybrać którąś z dróg na skrzyżowaniu - lewą czy prawą - i wtedy staniemy przed innym rozstajem niż gdybyśmy podjęli inną decyzję? Każda podjęta przez nas decyzja powoduje rozszczepienie świata i utworzenie alternatywnego wszechświata?
Bogowie rzucają kośćmi i świat się zmienia. Kiedy się nudzą, słuchają naszych planów i śmieją się. Przygarniają dobrych i zdrowych, uzdolnieni tworzą teraz u nich popijając najlepsze nektary świata. A czasem, kiedy wypowiesz życzenie we właściwym miejscu i czasie, cały wszechświat dostosowuje się do naszych pragnień.

{"Sometimes you do everything right, everything exactly right and still you feel like you've failed.
Sometimes the day just... ends."}

dwudziesty szósty/dwudziesty siódmy sierpnia.

Komentuj (19)
{"- Co lubisz najbardziej na świecie? Nie pytam, co najbardziej cenisz, kochasz, tylko co lubisz? Małe rzeczy. Nie zastanawiaj się, tylko odpowiedz.
- Ja... Niebo wczesną jesienią (...). Wrzosowiska. Wiatr - zawsze i w każdych okolicznościach. Deszcz, ale tylko wtedy, kiedy mogę siedzieć przed kominkiem z kubkiej dobrej herbaty. Książki. I kiedy mnie ktoś trzyma za rękę.
- Dobrze. Trzymaj się tego, może ci się przydać."}

Książki. Herbata, czekolada, sok pomarańczowy bądź wieloowocowy. Deszcz - dźwięk spadających kropli, zapach i wilgoć. Muzyka, która czasem wplata się w pracę mojego serca. Sny, moment tuż przed albo tuż po zaśnięciu. Marzenia. Gorące, rozluźniające prysznice.

{"Małe rzeczy. Nic, z powodu czego można by umrzeć, ale coś, dla czego warto żyć. Czasem się przydają - rozpraszają ciemność tak samo jak maleńkie płomyki wielu świec."}

dwudziesty ósmy sierpnia.

Komentuj (16)
Here we stand at this fork in the road
We got no time to waste
Oh which way shall we go?
This old world's spinning out of control
Oh which way shall we go?
Which way shall we go?
I can't believe this, it makes me sick
***
Próbuje nazwać i rozróżnić moje emocje i, prawdę mówiąc, dosyć marnie mi to idzie. Może byłoby łatwiej, gdyby nie zmieniały natężenia i konfiguracji (a jeśli niechęć splata się z jakimś niesprecyzowanym przywiązaniem, by potem porzucić je na rzecz lenistwa albo, co gorsza, tęsknoty, to jak ja mogę coś z tym zrobić).
***
Screaming at the ceiling
doesn't make it better
Slipped into a coma
lost my favorite sweater
Ask them no more questions
you'll never catch them lying
***
Do tego sny. Może to swoiste pożegnanie i powitanie szkolnych znajomych mojej podświadomości, bo nieodmiennie pojawia się na początku i końcu wakacji. Śnią mi się ludzie, o których właściwie nie myślę. Śni mi się M, do którego uczucie osłabło na tyle, bym mogła zobaczyć swoją naiwność (ale nie na tyle by znaleźć w nim jakiekolwiek negatywne cechy - o nie, to byłoby zbyt proste). Widzę P, którą wprawdzie znam od sześciu lat, ale przecież nigdy o niej nie śniłam. Śni mi się dziewczyna, z którą nic mnie nie łączy. Za to ani T, ani J nie śnią mi się w ogóle - a właśnie oni zdziwiliby mnie najmniej.
Czytałam gdzieś artykuł, że sny (przy założeniu, że rzeczywiście cokolwiek znaczą - a założymy tak, bo ja tak uważam) są swoistym 'przejrzeniem notatek' naszego umysłu, który śniąc segreguje nabytą wiedzę, także tą podświadomą. Ponadto, częściej śnimy o rzeczach, o których nie myślimy na jawie: i tak ludzie, którym zabraniano myśleć o białyś niedźwiedziach, podczas eksperymentu znacznie częściej o nich śnili (a przyznajmy, że sny o białych niedźwiedziach raczej nie znajdują się w top ten napopularniejszych snów). Ta teoria wyjaśniałaby brak snów o J i T oraz sny o M (o którym, nawiasem mówiąc, wolę nie myśleć - tak na wszelki wypadek). Co do P - jej obecność w moich snach dziwi mnie tak bardzo, że posunęłam się nawet do rozważenia możliwości, iż jest ona czysto symboliczna. Ale co miałaby symbolizować - to już mnie przerasta. Może staram się o niej nie myśleć z powodu naszej lekko pokręconej relacji?

Bredzę?
***
The devil's creeping
He's got us eating from his dirty hands
We feast on lies
Which makes it hard for us to make a stand
Out in the desert
there's a forest full of fallen trees
It's what they want
but it's not what we need

2018
październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2017
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2016
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2015
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2014
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2013
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2012
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2011
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2010
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2009
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2008
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec

Claudia & Thecorations.eu.