hate the rain
and sunny weather
1 2 3 4

siódmy grudnia.

Komentuj (4)
Gravity is working against me
And gravity wants to bring me down
Oh I'll never know what makes this man
With all the love that his heart can stand
Dream of ways to throw it all away
***
Dziwna melancholia pomieszana z nerwowością. Ból głowy. Delikatne mdłości po każdym posiłku. Wizja pięciu sprawdzianów w ciągu pięciu dni. Dziewięćset szesnaście odmian czasowników w języku francuskim.
Muzyka, rozwalające się i posklejane taśmą klejącą empetrzy. Zimno.
Chęć by wejść pod łóżko i wyjść dwudziestego grudnia. Zmęczenie.
***
Zlepione rzęsy łzami
Ocieram resztką twych słów
Choć mówisz tak czuję chłód
Miało być pewnie inaczej
Miałam być rajem dla twych ust
A popatrz jak tonę znów
Brak pokory gubi mnie...
***
Za bardzo się boję przywiązywać do ludzi. A jednak... Na litość boską!
Za bardzo zależy mi na jego obecności. Za bardzo zależy mi na rozmowach z nim, słuchaniu go, byciu.
I właściwie dlaczego? Żadnych głębszych uczuć, ukrytej miłości czy zadurzenia, zaufania, swobody. Chaotyczność. Sny. Powracające wrażenie, że to przez to, że on poprawia mi humor. Niepokój, że w końcu ktoś poskłada puzzle i coś zauważy.
Strach, że być może po prostu go potrzebuje.

Dziękuje za wrażenie, choćby chwilowe, że nie jestem sama.
Dziękuje za komentarze, choć nie zawsze mam możliwość odpowiadania.
***
Oh Gravity is working against me
And gravity wants to bring me down
Oh twice as much aint twice as good
And can't sustain like a one half could
It's wanting more
That's gonna send me to my knees
Oh gravity, stay the hell away from me
Oh gravity has taken better men than me how can thet be?

dwudziesty grudnia.

Komentuj (0)
No one knows what it's like
To be the bad man
To be the sad man
Behind blue eyes
No one knows what it's like
To be hated
To be fated
To telling only lies
***
Nie piszę, nie mam pomysłów. Chodzę podenerwowana, zirytowana i ogólnie zdenerwowana. Niespokojna i smutna. Zmęczona.
Ferie świąteczne, książki, herbata i niechęć.
***
I’ve been thingin’ ’bout
All the times you held me
I never heard you shout
The flow of energy was so fine
Now I think I’ll lay it on the line
And keep on tryin’
To get home to you

dwudziesty pierwszy grudnia.

Komentuj (1)
And I’ve been drinkin’ now
Just a little too much
And I don’t know how
I can get in touch with you
Now there’s only one thing
For me to do, that’s to
To get home to you
***

Panuje
wszędzie
tumiwisizm
i
marazm.

dwudziesty drugi grudnia.

Komentuj (3)
na skraju miast, na skraju dnia
między drogami, które znasz
chwila wytchnienia mimo spraw
niech będzie chwała za ten czas
i chwała za ten czas
świat jakby skulił się we mgle
próbując nabrać nowych sił
gdy się obudzi żeby żyć
wyzwoli strach, rozleczy gniew
***
Muzyka, muzyka, muzyka.
Mp3 sklejam taśmą klejącą - tak na wszelki wypadek, żeby się nie rozleciało. Biorąc pod uwagę stan mojego konta, ipoda touch kupię sobie za jakieś sto lat. Choć mam na niego większe szanse niż na motor - zwłaszcza z kieszonkowego.

Piję herbatę. I czasem kawę - tak w ramach przyzwyczajania się. Chociaż nie wiem czy mój wyrób kawopodobny zalicza się jeszcze do działu "kawa". Dwie łyżeczki cukru, dwie łyżeczki rozpuszczalnej neski. Zalane wodą - tylko tyle, by rozpuścić proszek i mleko.
***
Jeszcze nasycam sie powietrzem
oddechy przenajswietsze karmia serce przez noc
pozniej, poznym popoludniem,
gdy cienie beda dluzsze i smutniejsze niz sa
pozniej, przeczuwam to podskornie
wszystko nagle utnie sie, przemieni na proch
jeszcze pocieszam sie, ze jestem
rozkoszne czujac dreszcze od nadmiaru i zadz...
***
Nie wiem co.
Nie wiem kto.
Walka myśli, snów i wszystkiego.
Tłumienie wszystkich uczuć, przygnębienie i powtarzanie, że:
"W s z y s t k o . B ę d z i e . D o b r z e".

{Chwila ciszy. Słaby uśmiech. Święta!
A rodzina zbuntowała się nawet przeciwko ubieraniu choinki - czego skutkiem jest dziesięć centymetrów sztucznego drzewka bez ozdób (zdobyte cudem) na moim laptopie.
Trudno. Przynajmniej są święta. A ja opieram głowę na kochanym, mięciutkim sprezentowanym mi Kłapouchym.}

Im bardziej cieszę się na święta, tym bardziej ich nie ma. A może odwrotnie?
***
ja mogę tak być
i mogę w to wierzyć, że
przez kilka chwil nic się nie zmieni
ja mogę tak być
na skraju spraw
w niedorzeczności bezpiecznie trwać
cisza
cisza i ogień
we mnie
we mnie i w tobie

~słucham: Coma, John Mayer i Kasia Kowalska
~czytam: "Grobowy zmysł" (polecam), Glamour i kryminały wszelkiego rodzaju

dwudziesty trzeci grudnia.

Komentuj (8)
Hark how the bells, sweet silver bells
All seem to say, "Throw cares away"
Christmas is here, bringing good cheer
To young and old, meek and the bold
***
Właśnie zdałam sobie sprawę, skąd we mnie złość (Bo właśnie tak się składa, że od kilki dni chodzę podirytowana, zła, a nawet wściekła.).
Jestem za bardzo zła, smutna, sfrustrowana i rozżalona. I nie mogę tych uczuć wyrazić, bo "muszę być miła"/"powinnam wszystko im wybaczać, bo Ona to tak ciężko znosi". I wszyscy sądzą, że nic nie czuję, a ja po prostu dochodzę do perfekcji w tłumieniu uczuć.
Więc chodzę taka obojętnie - wściekła na wszystko i na wszystkich. I tylko wściekłości nie jestem w stanie ukryć - bo ta wściekłość to właśnie wentyl bezpieczeństwa. I tylko czasem sama wpędzam się w tą złość, zagryzając zęby, żeby się nie rozpłakać.
Tyle wysiłku organizm ludzki wkłada w to, żeby nie zwariować...
***
Ding-dong, ding-dong, that is their song
With joyful ring, all caroling
One seems to hear, words of good cheer
From everywhere, filling the air
Oh, how they pound, raising the sounds
O'er hill and dale, filling the air
***
Czasem tak niewiele rzeczy sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. Podobno to właśnie są owe cuda - których nikt nie umiał sprecyzować - niezauważalne, a jednak niepodważalne.
Co właściwie wystarczyć może do szczęścia? Słodka herbata w ulubionym kubku i dobra książką. Muzyka w słuchawkach i półprzymknięte powieki. Czarne niebo usiane gwiazdami i księżyc obserwowany z łóżka. Mały, puchaty Kłapouchy, którego dostałam w prezencie albo - również sprezentowana - książka. Marzenia bądź sny. Przyjaciele. Delikatne podekscytowanie przed wigilią, pozostałość z lat (bardziej) dziecięcych. Uśmiech tego Kogoś i jego miłe słowa. Życzenia 'Wesołych Świąt' z właściwych ust. Czyjaś troska. Pluszowe misie, prawie tak stare jak ja.
I tysiące innych rzeczy.
Pozwól mi dostrzec te drobiazgi, naucz mnie jak zostać szczęśliwą.
***
Gaily they ring, while people sing
Songs of good cheer, Christmas is here
Merry, merry, merry, merry Christmas
Merry, merry, merry, merry Christmas
On and on they sing, on without end
Their joyful tone to every home
Ding-dong, ding-dong, ding-dong, ding-dong
Ding-dong, ding-dong, ding-dong, ding-dong
***
I życzę wam wszystkim zdrowych, bogatych i szczęśliwych świąt. Żebyście mogli cieszyć się z Bożego Narodzenia i/lub: rodzinnego spotkania, jedzenia, prezentów, pieniędzy, ciepła itp.
Natomiast w nadchodzącym roku życzę wszystkim spełnienia przynajmniej części marzeń, talentu, magii, wspaniałych przyjaciół i umiejętności zauważania drobiazgów.
Amen


2018
sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2017
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2016
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2015
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2014
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2013
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2012
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2011
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2010
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2009
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2008
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec

Claudia & Thecorations.eu.