hate the rain
and sunny weather
1 2 3 4

czwarty stycznia.

Komentuj (12)
Spadam, powoli spadam
W korytarze świateł, W pomruki znaczeń
Spadam
Jakby nie było całego świata
Jak by nie było nawet mnie
Spadam
Pomiędzy zdania, w niedorzeczności
Bez wahania...
Ostatnio w pół gestu łapie mnie niedookreślone wrażenie, odłamek wspomnienia w niedopracowanych słowach przychodzi do głowy bez bliżej określonego powodu. Echo zapachu czy uczucie mżawki pokrywającej skórę w zimny, zimowy poranek oddalają mnie o mile od rzeczywistości obecnego czasu i przestrzeni. Niezliczone ilości najróżniejszych barw powoli, acz uporczywie redukują się do odcieni szarości. Tak rodzi się wrażenie, że paleta barw kurczy się do szarawych tonów melancholii, brudnożółtej paniki osadzającej na wszystkim i co jakiś czas zatykającej gardło, miedzianych plam klejących się do opuszek palców kropel, burych stróżek zmieszanych z sobą emocji. W tej mieszaninie widać przebłyski wakacyjnej pogoni za wykreowaniu świata, bazując na esencjach i nasyceniach - dziesiątki, setki pomysłów, tląca się tęsknota za ruchem zapalającym krew krążącą w żyłach i przyśpieszającym puls, ale wszystko rozmywa się w niesatysfakcjonujących odcieniach jesiennych pasteli. Mogę co najwyżej powtórzyć za wiatrem świszczącym za oknem, że ja to włóczęga, niespokojny duch, ze mną można tylko w dali znikać cicho...

{ Sen. Programy o gotowaniu, zakupy i idea wyjścia do kina. Herbata i kawa, dużo kawy. Muzyka. }

ósmy stycznia.

Komentuj (8)
Four cold walls against my will
At least I know she's lying still
Four cold walls without parole
Lord have mercy on my soul...
Słowa błąkają się po głowie w taki sposób, że wspomnienie odległego echa odbija się od ścian na ułamki sekund przed ostatecznym sformowaniem obracanych pod językiem słów - tak jak teraz, pod zamkniętymi powiekami przesuwają się przeczytane, w którejś z książek zdania...
Mam wrażenie, że strach rozbłyska pełną paletą fizycznych objawów dopiero w ostatniej minucie zanim o nim pomyślę. Ale jest dobrze, póki nie roztrząsam niczego, póki nie sięgam pamięcią do rozbabranych spraw i bolących miejsc. Świat leci na łeb, na szyję, obraca się w zawrotnym tempie, a ja mam wrażenie, że jeśli spróbuję ogarnąć wzrokiem całość krajobrazu zamiast skupiać się na pomniejszych jego fragmentach, nie uda mi się ustać w miejscu. Tak więc są książki i muzyka, obijające się po głowie fragmenty słów, zakupy czy oglądane filmy. Są listy rzeczy do zrobienia, niedoumówione spotkania, odliczane dni i wypiekane muffiny. Plany zmian, rysunki, poplamione farbami palce i podsycanie tlącego się płomyka inspiracji.

{ Never woulda took a mind to track her down, if it hadn't been for love. Never woulda loaded up a 44, put myself behind a jailhouse door... - Seriale. Kolejny z filmów Tarantino, który chciałabym obejrzeć. Ołówek i czysta kartka. Jaśminowa herbata. Świeżo upieczone, pyszne czekoladowe muffiny. }

dziewiętnasty stycznia.

Komentuj (12)
Prawdziwy artysta znajduje się w połowie drogi między swymi wyobrażeniami i czynami. To ten, który jest zdolny do. Mógłby być tym, którego opisuje, przeżyć to, co opisuje. Sam czyn ograniczyłby go – byłby tym, który dokonał.
Właściwie, zabawne jest to, jak bardzo przeziębienie skraca kolejne doby i wykrada z kieszeni minuty. Jest to o tyle dotkliwe, że ostatnio najchętniej skreśliłabym ostatnie punkty z list rzeczy do zrobienia i zanurzyła w mieszance książek, filmów, muzyki i cytatów... Tymczasem oczy łzawią, rozmazując czarny tusz na książkowych stronicach, senność obciąża powieki w najmniej odpowiednich momentach, chwile bezruchu podkreślają pulsowanie zatok. Czas nie spędzony na spaniu sprowadza się do nie-śnienia - rozciąga się w przestrzeni, by potem ścigać chwilę obecną, przeskakując czasy. A sny zdają się dostosowywać do szeroko pojętego absurdu, zdającego się być motywem przewodnim ostatnich dni.

{"Obcy" Camusa. "Rosencrantz & Guildenstern Are Dead". "Wściekłe psy" Tarantino. Jean Marie Gustave Le Clezio i jego "Pustynia". I może nawet trochę życia wciśnięte gdzieś pomiędzy. }

2018
styczeń
2017
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2016
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2015
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2014
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2013
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2012
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2011
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2010
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2009
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2008
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec

Claudia & Thecorations.eu.