hate the rain
and sunny weather
1 2 3 4

dziewiętnasty stycznia.

Komentuj (7)
Prawdziwy artysta znajduje się w połowie drogi między swymi wyobrażeniami i czynami. To ten, który jest zdolny do. Mógłby być tym, którego opisuje, przeżyć to, co opisuje. Sam czyn ograniczyłby go – byłby tym, który dokonał.
Właściwie, zabawne jest to, jak bardzo przeziębienie skraca kolejne doby i wykrada z kieszeni minuty. Jest to o tyle dotkliwe, że ostatnio najchętniej skreśliłabym ostatnie punkty z list rzeczy do zrobienia i zanurzyła w mieszance książek, filmów, muzyki i cytatów... Tymczasem oczy łzawią, rozmazując czarny tusz na książkowych stronicach, senność obciąża powieki w najmniej odpowiednich momentach, chwile bezruchu podkreślają pulsowanie zatok. Czas nie spędzony na spaniu sprowadza się do nie-śnienia - rozciąga się w przestrzeni, by potem ścigać chwilę obecną, przeskakując czasy. A sny zdają się dostosowywać do szeroko pojętego absurdu, zdającego się być motywem przewodnim ostatnich dni.

{"Obcy" Camusa. "Rosencrantz & Guildenstern Are Dead". "Wściekłe psy" Tarantino. Jean Marie Gustave Le Clezio i jego "Pustynia". I może nawet trochę życia wciśnięte gdzieś pomiędzy. }



2012
styczeń
2011
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2010
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2009
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2008
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec

Claudia & Thecorations.eu.